Archiwa tagu: samorodek

Co to jest grain (gran)

Czasami waga samorodków podawana jest w tzw. grains, (po polsku grany). Szczególnie często można spotkać taką jednostkę na aukcjach internetowych oraz w sklepach internetowych. Opisywane są tak: Waga orientacyjna: 8 grain lub 20 grains of gold.

Nieostrożny internauta może odnieść wrażenie, że taki samorodek waży 20 gramów.

Przelicznik z grain na gramy wygląda następująco:
1 grain = 64.7989 mg = 0.0648 g

Po przeliczeniu okazuje się, odpowiednio:
8 grain (garnów) x 0,0648 = ~0,52 g
20 grain (garnów) x 0,0648 = ~1,3 g

A więc nie 8 lub 20 gramów, tylko odpowiednio ~0,5 oraz ~1,3 grama!

Gdzie w Polsce można znaleźć samorodki

Z różnych dostępnych informacji rozpalających wyobraźnię można wywnioskować, że samorodki w Polsce można znaleźć między innymi nad doliną Kaczawy. środowiskiem poszukiwaczy złota wstrząsnęła wiadomość o znalezieniu dużych samorodków złota o wadze: 57, 11,5 i 4 gramy.

Złotonośna rzeka Kaczawa

Kolejnym miejscem znalezienia złotych samorodków jest potok w okolicach miasteczka Wleń na Dolnym Śląsku.

Wiele wskazuje, że w tych okolicach kryją się duże, nieoszacowane jeszcze ilości złotych samorodków.

W oparciu o publikację: natemat.pl

Szukanie samorodków generuje wielkie emocje

Szukanie a jeszcze lepiej znajdowanie samorodków generuje wielkie generuje wielkie emocje wśród poszukiwaczy. Co może być lepszego niż znalezienie unikalnej bryły złota podczas spaceru po plaży.

Mity i legendy wśród poszukujących narastają. Ciekawostką zatem jest pewna historia Merlina Cadogana z Wielkiej Brytanii. Chwali się on znalezieniem 18 karatowego złotego samorodka. Ale czy to na pewno samorodek? Może to być równie dobrze przetopione złoto.

W oparciu o publikację: itv.com

Znaleziono olbrzymi samorodek

Znaleziono olbrzymi samorodek.

Ten samorodek, ważący ok 5,5 kg został znaleziony przez  australijskiego poszukiwacza 16 stycznia 2013 roku w okolicy miasta Ballarat. Właściciel twierdzi, że znalazł go za pomocą ręcznego detektora metalu. Samorodek znajdował się na głębokości ok. 60 cm pod powierzchnią ziemi.

Wymiary samorodka to w przybliżeniu 22 x 14 x 5 cm.

Wartość złota w samorodku szacowana jest na około 300 000 $, natomiast unikalność tego samorodka na pewno może mieć wpływ na zwielokrotnienie tej sumy. Ocenia się, że jego wartość może przekroczyć nawet pół miliona dolarów.
Ile jeszcze złota skrywa się pod powierzchnią ziemi. Czy to nowy początek gorączki złota?

W oparciu o publikację: Youtube.com

Pokłady złota

Złoto pierwotne – występujące w litych skałach
Złoto okruchowe – występuje w stanie wolnym, jest łatwe do wypłukania
Złoto antropologiczne – znajdujące się w odpadach poeksploatacyjnych

Polska zajmuje czwarte miejsce w Europie (po Francji, Szwecji i Finlandii), po względem zasobności w złotonośne złoża.
W Sudetach zlokalizowano ponad 120 miejsc, których zasoby szacowane są na około 100 ton.

Szacuje się, że do 1945 r. wydobyto z tych okolic 13-18 ton. Do wydobycia zostało jeszcze około 29 ton, czyli 1/3 pokładów Sudetów.

Nieoficjalnie mówi się iż w Polsce co najmniej 100 osób zajmuje się płukaniem złota.

Najpopularniejszym miejscem poszukiwań złotego piasku jest okolica rzeki Kaczawy, a właściwie jej dopływy. Nasuwa się pytanie: dlaczego mało kto interesuje się Złotym Stokiem i jego pokaźnymi (jak na Polskę) zasobami?

Zwłaszcza gdy uświadomimy sobie iż cena złota od zakończenia ostatniej wojny wzrosła 10 razy! Sudeckie pokłady umieszczone są bardzo płytko.

Najgłębszy szyb górniczy w Złotym Stoku miał 500m. W RPA (zasoby na poziomie 70 tyś. ton) kopalnie muszą sięgać poniżej 2 000 m.

Ocenia się, że cała Ziemia ukrywa jeszcze ok. 300 tyś. ton złota, a do tej pory wydobyto ok. 100 tys. ton. W ostatnich 10 latach 80 proc. pieniędzy zainwestowanych na świecie w poszukiwania surowców (oprócz ropy i gazu) poszło na badania złóż złota i metali szlachetnych.

Może więc warto zastanowić się nad odwiedzeniem Złotego Stoku, a może i związaniem z nim swojej przyszłości? Złoto jako twardy metal z pewnością nie rozpuści się, jednak czy warto czekać aż ktoś „wypłucze” je nam z przed nosa?

W oparciu o publikację: Wprost.pl