Znaleziono olbrzymi samorodek

Znaleziono olbrzymi samorodek.

Ten samorodek, ważący ok 5,5 kg został znaleziony przez  australijskiego poszukiwacza 16 stycznia 2013 roku w okolicy miasta Ballarat. Właściciel twierdzi, że znalazł go za pomocą ręcznego detektora metalu. Samorodek znajdował się na głębokości ok. 60 cm pod powierzchnią ziemi.

Wymiary samorodka to w przybliżeniu 22 x 14 x 5 cm.

Wartość złota w samorodku szacowana jest na około 300 000 $, natomiast unikalność tego samorodka na pewno może mieć wpływ na zwielokrotnienie tej sumy. Ocenia się, że jego wartość może przekroczyć nawet pół miliona dolarów.
Ile jeszcze złota skrywa się pod powierzchnią ziemi. Czy to nowy początek gorączki złota?

W oparciu o publikację: Youtube.com

Złoto w mieście

Gdzie można natknąć się na złoto.

Złota należy szukać pod nami – w ziemi.

Jak się okazuje, w skupiającym aż kilkanaście milionów osób, japońskim Tokio – można znaleźć dosłownie wszystko. W kanalizacji na tonę mułu przypada aż 1.900 gramów złota!

Wydaje się nie być to imponującą zawartością, jednakże jak wiemy – pozory mylą.
W najlepszych kopalniach na świecie na tę samą ilość (tj. tonę skał) przypada zaledwie kilkadziesiąt gramów kruszcu (ok. 20-40 g). Wniosek prosty: ścieki stolicy Japonii zawierają go około sześćdziesięciokrotnie więcej.

Stąd też oczyszczalnie ścieków są w stanie „dorobić” równowartość kilkuset tysięcy złotych. Ale skąd to zjawisko?

Jest to silnie związane z wykorzystaniem żółtego kruszcu w elektronice. W okolicy znajduje się skupisko zakładów produkcyjnych z tej właśnie branży. Część wykorzystywanego złota jest spłukiwana wraz z innymi odpadkami do kanalizacji.

Kto słyszał o „płuczkach” w przepływającej przez Złotoryję rzece? Może najwyższa pora rozpocząć tego typu zawody w okolicy podobnych jak w Tokio zakładów produkcyjnych?

W oparciu o publikację: Dziennik.pl

Pokłady złota

Złoto pierwotne – występujące w litych skałach
Złoto okruchowe – występuje w stanie wolnym, jest łatwe do wypłukania
Złoto antropologiczne – znajdujące się w odpadach poeksploatacyjnych

Polska zajmuje czwarte miejsce w Europie (po Francji, Szwecji i Finlandii), po względem zasobności w złotonośne złoża.
W Sudetach zlokalizowano ponad 120 miejsc, których zasoby szacowane są na około 100 ton.

Szacuje się, że do 1945 r. wydobyto z tych okolic 13-18 ton. Do wydobycia zostało jeszcze około 29 ton, czyli 1/3 pokładów Sudetów.

Nieoficjalnie mówi się iż w Polsce co najmniej 100 osób zajmuje się płukaniem złota.

Najpopularniejszym miejscem poszukiwań złotego piasku jest okolica rzeki Kaczawy, a właściwie jej dopływy. Nasuwa się pytanie: dlaczego mało kto interesuje się Złotym Stokiem i jego pokaźnymi (jak na Polskę) zasobami?

Zwłaszcza gdy uświadomimy sobie iż cena złota od zakończenia ostatniej wojny wzrosła 10 razy! Sudeckie pokłady umieszczone są bardzo płytko.

Najgłębszy szyb górniczy w Złotym Stoku miał 500m. W RPA (zasoby na poziomie 70 tyś. ton) kopalnie muszą sięgać poniżej 2 000 m.

Ocenia się, że cała Ziemia ukrywa jeszcze ok. 300 tyś. ton złota, a do tej pory wydobyto ok. 100 tys. ton. W ostatnich 10 latach 80 proc. pieniędzy zainwestowanych na świecie w poszukiwania surowców (oprócz ropy i gazu) poszło na badania złóż złota i metali szlachetnych.

Może więc warto zastanowić się nad odwiedzeniem Złotego Stoku, a może i związaniem z nim swojej przyszłości? Złoto jako twardy metal z pewnością nie rozpuści się, jednak czy warto czekać aż ktoś „wypłucze” je nam z przed nosa?

W oparciu o publikację: Wprost.pl

Gdzie złoto w Polsce

W Polsce złoto występuje głównie w Sudetach i Karkonoszach.

Do najbardziej znanych od wieków ośrodków górnictwa należą:

  • Złotoryja
  • Lwówek Śląski
  • Legnickie Pole
  • Złoty Stok
  • Głuchołazy

Na złoto natrafiono również w rejonie Tatr, Pienin oraz Gór Świętokrzyskich. W 1996 r.
Na Dolnym Śląsku wytyczono 33 działki złotonośne (każda ma ok. 96 km kw.).

Złoto dla zuchwałych

Gdyby wykorzystać wszystkie polskie pokłady złota, to w ciągu kilku lat wartość wyprodukowanego kruszcu przekroczyłaby zasoby skarbca NBP i kilku państw ościennych.

Czy Dolny Śląsk stanie się europejskim Klondike?

W samych Sudetach jest ponad 150 złotonośnych miejsc, w których może zalegać nawet 200 ton cennego kruszcu! Ile złota jest w pozostałych żyłach w kraju, nikt jeszcze dokładnie nie zbadał.

- Na razie nie pozyskuje się u nas złota na skalę przemysłową, ale już wkrótce może się to zacząć opłacać – mówi prof. Andrzej Grodzicki z Instytutu Nauk Geologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego.

Koncesje na wydobycie złota z 33 działek o powierzchni około 100 km2 otrzymały już koncerny górnicze z Irlandii, Australii i USA.

Gorączka w Polsce

Pod względem wielkości złóż zasobnych w złoto Polskę w Europie wyprzedzają tylko Finlandia, Francja i Szwecja. Naszym małym Jukonem jest Dolny Śląsk.

Już w średniowieczu okolice Złotoryi, Lwówka Śląskiego, Legnickiego Pola oraz Złotego Stoku i Głuchołaz, a także Karkonosze i Pogórze Izerskie należały do największych europejskich ośrodków górnictwa złota. Na złoto natrafiono także na obrzeżu Wyżyny Śląskiej i w Górach Świętokrzyskich. Sporą ilość cennego metalu znaleziono w końcu XX wieku w Karpatach.

Niedaleko granicy z Polską Słowacy eksploatują największą kopalnię złota na Starym Kontynencie. Duże pokłady tego kruszcu odkryli również Czesi w okolicach Morkska.

Rewelacją dla poszukiwaczy złota może się okazać złoże, którego istnienie udokumentował sosnowiecki Oddział Górnośląski Państwowego Instytutu Geologicznego.

Pod Myszkowem na głębokości 400 m odkryto największe w Europie (obliczane na 80 mln ton) zasoby rud molibdenowo-wolframowo-miedziowych. Obok tych metali zawsze występuje złoto.

Szukajcie, a znajdziecie.

„Złoto jest tam, gdzie go szukasz” – mawiał przewrotnie Edmund Rutkowski, nieżyjący już nestor polskiej geologii złota. W Polsce można jednak precyzyjniej wskazać złotonośne miejsca. Zasoby Radomic szacuje się na 1,2 tony kruszcu, Czarnowa na tonę, Radzimowic na 8 ton.

Są też złoża okruchowe, z których najłatwiej pozyskać surowiec – złoto można z nich po prostu wypłukać. Występują one w Rakowicach koło Lwówka Śląskiego oraz w Winnej Górze w dolinie Bobru. W Sudetach do czasów współczesnych wydobyto łącznie około 40 ton złota.

Według geologów, kolejne 29 ton znajduje się jeszcze w Złotym Stoku w województwie dolnośląskim, gdzie złotonośne żyły zalegają bardzo płytko. Najgłębszy tamtejszy szyb ma 500 m głębokości.

W RPA wydobywa się złoto nawet z poziomu poniżej 2000 m.

- Postęp techniczny umożliwia eksploatację rudy o coraz mniejszej zawartości złota – informuje Andrzej Kurcz z Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych Ministerstwa Środowiska. Kilkadziesiąt lat temu zamykano kopalnie przynoszące 4-6 gramów złota z jednej tony rudy. Dzisiaj rozpoczyna się wydobycie nawet wówczas, gdy prognozy mówią o pozyskiwaniu grama złota z tony!

Na razie jedynym producentem złota na większą skalę pozostaje KGHM Polska Miedź SA. Rocznie kombinat odzyskuje z rud miedzi około 500 kg cennego kruszcu. Jeszcze w 1996 r. na Dolnym Śląsku wytyczono 33 działki złotonośne, a koncesje na ich użytkowanie przyznano koncernom górniczym z Irlandii, Australii i Stanów Zjednoczonych.

- Czekamy z uruchomieniem wydobycia aż umocni się cena złota na rynku – mówi Henryk Kucha, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i zarazem przedstawiciel firmy polsko-irlandzkiej Gleniff Exploration, której resort środowiska przyznał jedną z koncesji na poszukiwanie złota.

W oparciu o publikację: Rzeczpospolita.pl